Czym jest dysproporcja pożądania seksualnego? Poradnik dla par
Autor KilkaLabs Editorial TeamOpublikowano Sprawdzono

Poradnik dla par

Czym jest dysproporcja pożądania seksualnego? Poradnik dla par

Dwie osoby mogą się kochać, czuć do siebie pociąg, a mimo to chcieć seksu w różnym czasie lub z różną częstotliwością.

Jedna osoba może chcieć intymności kilka razy w tygodniu. Druga może czuć się całkowicie dobrze, uprawiając seks rzadziej.

Czasami różnica jest jeszcze mniej przewidywalna. Oboje partnerzy mogą chcieć bliskości, ale rzadko w tym samym czasie.

Tę różnicę często nazywa się dysproporcją pożądania seksualnego.

Czasami opisuje się ją jako „lukę pożądania” lub różne libido. Niezależnie od używanego określenia ważne jest, by pamiętać, że różnice w pożądaniu seksualnym są częste. Nie oznaczają automatycznie, że relacja jest niezdrowa albo że któreś z partnerów ma problem.

Wyzwaniem jest nauczenie się, jak wspólnie radzić sobie z tą różnicą.

Jeśli już mierzycie się z różnym poziomem lub czasem pojawiania się pożądania, nasz praktyczny poradnik o różnym libido przedstawia konkretne strategie, które pary mogą wypróbować.

9 min czytania

Co oznacza dysproporcja pożądania seksualnego?

Dysproporcja pożądania seksualnego oznacza różnicę między partnerami pod względem poziomu, częstotliwości lub czasu, w którym odczuwają pożądanie.

Może przybierać wiele form.

Na przykład:

  • Jedna osoba chce seksu częściej niż druga.
  • Obie osoby chcą seksu, ale jedna zwykle chce go w zupełnie innych momentach.
  • Jedna osoba zazwyczaj inicjuje, a druga robi to rzadko.
  • Jedna osoba odczuwa pożądanie spontanicznie, a druga potrzebuje czasu i więzi, zanim pożądanie się pojawi.
  • Różnica zmienia się w zależności od stresu, snu, pracy, zdrowia lub innych okoliczności.

Najważniejsze jest to, że dysproporcja opisuje różnicę, a niekoniecznie problem.

Para może mieć różny poziom pożądania i jednocześnie nie być nieszczęśliwa.

Sytuacja staje się trudniejsza, gdy różnica powoduje cierpienie, żal, presję, unikanie, powtarzające się konflikty lub poczucie, że potrzeby jednej osoby są stale ignorowane.

Czy dysproporcja pożądania seksualnego jest normalna?

Nie ma jednej ilości seksu, która byłaby „normalna” dla każdej pary.

Relacje są różne. Ludzie są różni. Pożądanie również zmienia się w ciągu życia.

Para może w pewnym momencie mieć bardzo podobny poziom pożądania, a później zupełnie różny.

Zmiany w pracy, stres, sen, posiadanie dzieci, dynamika relacji, starzenie się, zdrowie, leki i wiele innych czynników mogą wpływać na pożądanie seksualne.

Dlatego bardziej pomocne jest pytanie:

„Czy dobrze czujemy się z tym, jak radzimy sobie z naszą różnicą?”

zamiast:

„Czy uprawiamy tyle seksu co inne pary?”

Porównywanie swojej relacji z innymi parami może tworzyć niepotrzebną presję.

Dlaczego partnerzy mają różny poziom pożądania?

Rzadko istnieje jeden powód.

Na pożądanie seksualne wpływają czynniki biologiczne, psychologiczne, emocjonalne i związane z relacją.

Stres i obciążenie psychiczne

Ktoś może nadal kochać i pragnąć partnera, a mimo to mieć po stresującym dniu bardzo mało przestrzeni psychicznej na intymność.

Presja w pracy, problemy finansowe, rodzicielstwo, obowiązki domowe i ogólne wyczerpanie mogą wpływać na pożądanie.

Sen i energia

Zmęczenie może sprawić, że intymność wydaje się kolejnym zadaniem, a nie czymś przyjemnym.

Może to być szczególnie ważne dla par z wymagającą pracą lub małymi dziećmi.

Dynamika relacji

Konflikty, żal, brak więzi emocjonalnej lub nierozwiązane problemy mogą wpływać na pożądanie.

Z drugiej strony poczucie emocjonalnej więzi i bezpieczeństwa może ułatwiać intymność.

Zdrowie i leki

Zdrowie fizyczne, zmiany hormonalne, ból, zdrowie psychiczne i niektóre leki mogą wpływać na pożądanie seksualne.

Jeśli niepokoi cię znaczna lub utrzymująca się zmiana libido, pomocna może być rozmowa z odpowiednim specjalistą ochrony zdrowia.

Różnice indywidualne

Ludzie po prostu różnie doświadczają pożądania.

Niektórzy naturalnie częściej myślą o seksie.

Inni rzadko odczuwają spontaniczne pożądanie seksualne, ale mogą nabrać ochoty, gdy zaczną czuć się zrelaksowani, czuli lub związani z partnerem.

Żaden z tych wzorców nie jest automatycznie lepszy.

Pożądanie spontaniczne i responsywne

Jednym z pojęć, które mogą pomóc parom zrozumieć różnice w pożądaniu, jest rozróżnienie między pożądaniem spontanicznym a pożądaniem responsywnym.

Pożądanie spontaniczne pojawia się przed konkretną interakcją intymną.

Na przykład:

„Przez cały dzień myślałem/myślałam o seksie z tobą”.

Pożądanie responsywne działa inaczej.

Ktoś może początkowo nie odczuwać pożądania seksualnego, ale zainteresowanie może pojawić się po czasie potrzebnym na relaks, nawiązanie więzi emocjonalnej, przytulanie, pocałunki lub inne wejście w bliskość.

Dla osoby odczuwającej pożądanie responsywne „nie mam nastroju” na początku wieczoru nie musi oznaczać „nigdy nie będę chcieć bliskości”.

Jednocześnie nigdy nie należy traktować tego jako powodu, by naciskać na kogoś, aby kontynuował.

Zrozumienie tych różnych wzorców może po prostu pomóc parom dokładniej się komunikować.

Źródłowe wyjaśnienie obu wzorców i ich ograniczeń znajdziesz w naszym poradniku o pożądaniu responsywnym i spontanicznym.

Kiedy różnica pożądania staje się problemem w relacji?

Różne libido nie jest automatycznie problemem w relacji.

Różnica staje się trudniejsza, gdy stale powoduje cierpienie jednej lub obu osób.

Sygnały ostrzegawcze to między innymi:

  • częste kłótnie o seks;
  • jedna osoba czuje się stale odrzucana;
  • jedna osoba czuje się stale pod presją;
  • unikanie czułości, bo może prowadzić do niechcianych oczekiwań;
  • liczenie, jak często uprawiacie seks;
  • poczucie winy lub żal związane z mówieniem „nie”;
  • poczucie, że seks stał się obowiązkiem;
  • emocjonalne oddalanie się od siebie.

Te wzorce są ważniejsze niż rzeczywista liczba stosunków.

Celem nie musi być wyeliminowanie różnicy.

Celem jest uczynienie jej możliwą do udźwignięcia bez krzywdzenia relacji. Jeśli w konkretnej chwili jedna osoba chce seksu, a druga nie, pomocny może być nasz poradnik o tym, co zrobić, gdy jedna osoba chce seksu, a druga nie.

Określenia „wysokie libido” i „niskie libido” mogą wprowadzać w błąd

Często opisuje się pary jako składające się z „partnera o wysokim libido” i „partnera o niskim libido”.

Te określenia mogą być wygodnym skrótem, ale mogą też nadmiernie upraszczać sytuację.

Pożądanie danej osoby nie musi być stałe.

Ktoś, kto podczas spokojnych wakacji często chce seksu, może mieć bardzo małe zainteresowanie w stresującym miesiącu w pracy.

Ktoś, kto rzadko inicjuje, może nadal czerpać przyjemność z intymności, gdy okoliczności są odpowiednie.

Ktoś, kto zwykle odczuwa silne pożądanie, może tymczasowo doświadczyć znacznego spadku z powodu stresu, choroby, leków lub innych zmian w życiu.

Zamiast pytać, kto jest partnerem o „wysokim” lub „niskim” libido, bardziej pomocne może być pytanie:

Kiedy każda osoba zwykle zaczyna interesować się bliskością i co ją ułatwia albo utrudnia?

Dlaczego dysproporcja pożądania może wydawać się osobista?

Seks jest ściśle związany z poczuciem atrakcyjności, potwierdzenia, bezpieczeństwa i bliskości.

Dlatego zwykła różnica w pożądaniu może łatwo nabrać emocjonalnego ciężaru.

Partner, który słyszy „nie dziś”, może zinterpretować to jako:

„Nie uważasz mnie za atrakcyjnego/atrakcyjną”.

Partner, który słyszy „chcę seksu”, może zinterpretować to jako:

„To, czego chcę, nie ma znaczenia”.

Żadna z tych interpretacji nie musi być prawdziwa.

Jeśli jednak para nie rozmawia o ukrytych uczuciach, interpretacje mogą stać się założeniami.

Z czasem jedna osoba może zacząć bać się odrzucenia, a druga bać się rozczarowania partnera.

Może to stworzyć cykl, w którym obie osoby czują presję, choć żadna nie zamierza jej wywierać.

Zróbcie miejsce zarówno na pożądanie, jak i jego brak

Zdrowa relacja intymna potrzebuje przestrzeni na oba doświadczenia.

Jedna osoba powinna móc powiedzieć:

„Pragnę cię”.

Druga powinna móc powiedzieć:

„Nie chcę dziś seksu”.

Żadne z tych zdań nie powinno wymagać od drugiej osoby wstydu.

To szczególnie ważne, ponieważ powtarzająca się presja może pogłębiać różnice w pożądaniu.

Jeśli mówienie „nie” regularnie prowadzi do poczucia winy, kłótni lub emocjonalnych konsekwencji, osoba o mniejszym pożądaniu może zacząć kojarzyć intymność z presją.

Podobnie, jeśli wyrażanie pożądania jest stale przyjmowane odrzuceniem lub zakłopotaniem, osoba o większym pożądaniu może całkowicie przestać się komunikować.

Oba wzorce zmniejszają otwartość.

Komunikacja nie musi za każdym razem oznaczać poważnej rozmowy

Pary często myślą, że komunikacja o seksie oznacza siadanie do wielkiej rozmowy o związku.

Czasami jest to potrzebne.

Komunikacja może jednak być również prosta.

Partner może powiedzieć:

„Dziś wieczorem mam ochotę na czułość”.

Albo:

„Mam ochotę na bliskość, ale bez presji”.

Albo:

„Nie mam nastroju na seks, ale chętnie się przytulę”.

Takie małe sygnały mogą ułatwić wzajemne zrozumienie bez zamieniania każdej interakcji w negocjacje.

Prywatny sposób na przekazywanie swojego nastroju

Dla niektórych par nawet takie rozmowy mogą być niezręczne.

Możesz chcieć bliskości, ale nie chcieć ryzykować bezpośredniego odrzucenia.

Twój partner może nie chcieć bliskości, ale obawiać się, że powiedzenie tego zrani twoje uczucia.

Jednym z możliwych rozwiązań jest prywatne przekazanie swojego nastroju, zanim którakolwiek osoba będzie musiała złożyć bezpośrednią prośbę.

Na tym właśnie opiera się In The Mood.

Każda osoba może prywatnie wybrać nastrój, taki jak Intimacy, Affection lub Not in the Mood.

Zgodne nastroje mogą utworzyć powiadomienie o dopasowaniu.

Jeśli się nie dopasują, nic nie zostanie wysłane.

Dopasowanie nastrojów może sygnalizować możliwą wzajemną otwartość na bliskość w danym momencie, ale nie jest zgodą. Oboje nadal musicie się komunikować, zdecydować, co wydarzy się dalej, i możecie zmienić zdanie. Aplikacja daje parom po prostu kolejny, mniej obciążający sposób przekazywania sobie, jak się czują.

Zobacz, jak In The Mood pomaga parom radzić sobie z różnym libido

Kiedy para powinna rozważyć pomoc specjalisty?

Czasami strategie komunikacji nie wystarczają.

Jeśli różnice w pożądaniu powodują trwałe cierpienie, żal, konflikty, unikanie lub poważne problemy w relacji, pomocna może być rozmowa z wykwalifikowanym terapeutą par lub seksuologiem.

Warto również skonsultować się ze specjalistą ochrony zdrowia, gdy pojawiła się nagła lub niepokojąca zmiana pożądania seksualnego, szczególnie jeśli mogą mieć związek z nią objawy fizyczne, leki, zmiany hormonalne, ból lub inne czynniki zdrowotne.

Szukanie pomocy nie oznacza, że relacja się nie udała.

Oznacza, że sprawa jest wystarczająco ważna, aby zająć się nią przy większym wsparciu.

Celem nie jest identyczne pożądanie

Dysproporcja pożądania seksualnego nie musi koniecznie zniknąć.

Dwie osoby mogą mieć różny poziom pożądania, a mimo to tworzyć satysfakcjonującą relację.

Liczy się to, jak radzą sobie z różnicą.

Zdrowa komunikacja daje obojgu przestrzeń na wyrażanie pożądania.

Zdrowe granice dają obojgu przestrzeń na powiedzenie „nie”.

Zrozumienie wzorców drugiej osoby może ułatwić znalezienie chwil, w których intymność wydaje się naturalna, a nie wymuszona.

Jeśli mierzycie się z luką pożądania w swojej relacji, zacznijcie od próby zrozumienia różnicy, a nie od próby jej wyeliminowania.

Czasami największą poprawę przynosi usunięcie presji związanej z tą różnicą.

Różne nastroje nie muszą oznaczać oddalenia.

In The Mood pomaga parom prywatnie komunikować, czy mają ochotę na Intimacy, Affection lub Not in the Mood.

Pobierz In The Mood