Co zrobić, gdy jedna osoba chce seksu, a druga nie
Autor KilkaLabs Editorial TeamOpublikowano Sprawdzono

Poradnik dla par

Co zrobić, gdy jedna osoba chce seksu, a druga nie

Jedna osoba chce seksu, a druga nie. Może się tak zdarzyć nawet wtedy, gdy oboje się kochają, czują do siebie pociąg i chcą pozostać blisko.

Różnica może dotyczyć pory, częstotliwości, stresu, energii albo sposobu, w jaki każda osoba doświadcza pożądania. Może wydawać się osobista, ale nie oznacza automatycznie, że któraś osoba robi coś źle.

Liczy się to, jak radzicie sobie z tą chwilą: szczerze i życzliwie, z jasnymi granicami oraz przestrzenią zarówno na pożądanie, jak i jego brak.

Jeśli jest to część większej różnicy w pożądaniu, nasz poradnik o różnym libido oraz poradnik o dysproporcji pożądania seksualnego wyjaśniają, dlaczego partnerzy mogą chcieć bliskości w różnym czasie.

8 min czytania

Najpierw zaakceptuj, że „nie dziś” jest dozwolone

Gdy jedna osoba chce seksu, a druga nie, pierwszą rzeczą, którą trzeba zaakceptować, jest to, że „nie dziś” stanowi pełną odpowiedź.

Partner nie potrzebuje dramatycznego powodu, medycznego wyjaśnienia ani obietnicy, że nadrobi to później. Może być zmęczony, rozkojarzony, zestresowany, przeciążony dotykiem albo po prostu nie mieć nastroju.

Ty również możesz czuć rozczarowanie. Rozczarowanie nie jest jednak tym samym co prawo do przekonywania partnera lub czynienia go odpowiedzialnym za twoje emocje.

Zdrowa relacja robi miejsce na obie prawdy: jedna osoba może chcieć bliskości, a druga może powiedzieć „nie”.

Nie próbuj przekonywać partnera

Gdy partner powiedział „nie”, nie zamieniaj tej chwili w debatę.

Pytania takie jak „Na pewno?”, „A gdybyśmy tylko zaczęli?” albo „Kiedy ostatnio uprawialiśmy seks?” mogą brzmieć niewinnie, ale utrudniają szczere udzielenie odpowiedzi. Powtarzające się pytania mogą stać się presją, nawet jeśli przedstawia się je jako czułość lub uspokajanie.

Nie targuj się, nie obrażaj, nie wycofuj czułości, nie wzbudzaj poczucia winy i nie obiecuj, że to potrwa krótko. „Nie” nie trzeba negocjować, aż zmieni się w „tak”.

„Nie” nie jest początkiem negocjacji.

Najbardziej pełną szacunku reakcją jest zaakceptowanie odpowiedzi i pozwolenie, by ta chwila minęła.

Jeśli jesteś osobą, która chce seksu

Chęć seksu nie czyni cię osobą potrzebującą, płytką ani niewłaściwą. Pożądanie seksualne jest normalną częścią wielu relacji i powinno dać się o nim rozmawiać bez wstydu.

Jednocześnie twoje pożądanie nie tworzy obowiązku po stronie partnera. Spróbuj oddzielić uczucie chęci bliskości od wniosku, że partner powinien zapewnić ci ją właśnie teraz.

Możesz jasno powiedzieć, czego chcesz:

„Bardzo chciałbym/chciałabym być dziś z tobą blisko, ale nie ma presji”.

Następnie daj partnerowi przestrzeń na szczerą odpowiedź. Jeśli powie „nie”, znajdź inny sposób, by zadbać o siebie i zachować bliskość, zamiast traktować jego granicę jako dowód, że jesteś nieatrakcyjny/nieatrakcyjna lub niekochany/niekochana.

Jeśli jesteś osobą, która nie chce seksu

Niechęć do seksu nie oznacza, że nie kochasz partnera lub nie uważasz go za atrakcyjnego.

Masz prawo postawić granicę bez konieczności jej uzasadniania. Możesz powiedzieć „nie dziś”, nawet jeśli wczoraj miałeś/miałaś ochotę, być może będziesz mieć ją jutro i nawet jeśli nie potrafisz dokładnie wyjaśnić, dlaczego zmienił się twój nastrój.

Jeśli czujesz się bezpiecznie, możesz powiedzieć partnerowi, czego chcesz zamiast tego:

  • „Nie chcę seksu, ale chciałbym/chciałabym się przytulić”.
  • „Potrzebuję dziś wieczorem trochę czasu dla siebie”.
  • „Mam ochotę na czułość, ale nie na seks”.
  • „Jeszcze nie wiem, czego potrzebuję, ale na razie odpowiedź brzmi: nie”.

Nie musisz oferować innej formy czułości, aby twoje „nie” było ważne. Twoja granica jest wystarczająca.

Pamiętaj, że odrzucenie i granice seksualne to różne rzeczy

Gdy partner nie chce seksu, może się to wydawać odrzuceniem, ale granica seksualna nie musi być oceną twojej atrakcyjności, waszej relacji ani twojej wartości.

„Nie chcę dziś seksu” opisuje to, na co ktoś jest gotowy w danej chwili. Nie oznacza automatycznie: „Nie chcę ciebie”, „Już mnie nie pociągasz” ani „Nasza relacja się rozpada”.

Podobnie „Chcę seksu” nie jest automatycznie żądaniem ani krytyką. Może być po prostu szczerym wyrażeniem pragnienia.

Staraj się odpowiadać na rzeczywiste słowa partnera, zamiast wypełniać ciszę najbardziej bolesną interpretacją. Jeśli słyszenie „nie” zaczęło być dla ciebie bardzo osobiste, przeczytaj nasz poradnik o radzeniu sobie z odrzuceniem seksualnym.

Zapytaj, co naprawdę się dzieje

Jeśli różnica się powtarza, zapytaj o doświadczenia, które za nią stoją, zamiast pytać, kto jest winny.

Wybierz spokojny moment, gdy żadna osoba nie próbuje inicjować seksu. Możesz zapytać:

  • Jak ostatnio odczuwasz pożądanie?
  • Kiedy zwykle czujesz ze mną największą więź?
  • Co ułatwia ci bliskość?
  • Co zwykle sprawia, że czujesz presję?
  • Czy coś wpływa na twoją energię, stres, zdrowie lub komfort?
  • Jakie formy czułości są przyjemne, gdy nie chcesz seksu?

Celem nie jest znalezienie wymówki ani wymuszenie rozwiązania. Chodzi o zrozumienie, czy na sytuację wpływają stres, sen, konflikt, leki, obciążenie psychiczne, ból, dynamika relacji lub różne wzorce pożądania.

Nie zamieniaj seksu w tabelę wyników

Liczenie może wydawać się sposobem na zobiektywizowanie różnicy, ale tabela wyników rzadko sprawia, że intymność staje się bezpieczniejsza.

Liczenie, jak często uprawiacie seks, kto ostatnio inicjował albo ile razy jedna osoba powiedziała „nie”, może zamienić wspólne życie intymne w dowody w kłótni.

Seks nie jest długiem, który jedna osoba gromadzi, a druga musi spłacić. Relacji nie mierzy się tym, czy obie osoby mówią „tak” tyle samo razy.

Jeśli martwi cię częstotliwość seksu, porozmawiaj o uczuciach i potrzebach kryjących się za tym niepokojem. „Brakuje mi poczucia bliskości z tobą” zwykle otwiera bardziej pomocną rozmowę niż „W tym miesiącu uprawialiśmy seks tylko dwa razy”.

Znajdźcie inne sposoby na bliskość

Seks jest jednym ze sposobów odczuwania bliskości, ale nie jedynym.

Gdy jedna osoba nie ma ochoty na seks, zapytajcie, czy istnieje inny rodzaj bliskości, który byłby przyjemny dla was obojga:

  • przytulanie się lub trzymanie za ręce;
  • wspólny spokojny posiłek lub spacer;
  • całowanie się bez zakładania, że musi to prowadzić do seksu;
  • masaż lub siedzenie blisko siebie;
  • rozmowa o dniu bez prób naprawiania czegokolwiek.

To nie są zamienniki, które ktoś jest ci winien. To możliwości do wspólnego odkrywania, z taką samą wolnością powiedzenia „tak” lub „nie”.

Czułość jest łatwiejsza, gdy nie traktuje się jej jak ukrytej prośby o seks.

Porozmawiajcie o wzorcu poza daną chwilą

Rozmowa o powtarzającej się różnicy zwykle przebiega lepiej, gdy żadna osoba nie prosi właśnie o seks.

Możesz opisać wzorzec bez przypisywania ról „partnera o wysokim libido” lub „partnera o niskim libido”. Pożądanie nie jest stałe, a ta sama osoba może chcieć więcej lub mniej bliskości na różnych etapach życia.

Spróbuj powiedzieć:

„Zauważyłem/zauważyłam, że ostatnio chcemy różnych rzeczy. Możemy porozmawiać o tym, jak każde z nas to przeżywa?”

Nie chodzi o ustalenie, kto ma rację. Chodzi o wspólne przyjrzenie się różnicy, zamiast pozwalania, by powtarzała się po cichu jako konflikt. Jeśli potrzebujecie pomocy w znalezieniu słów, przeczytajcie nasz poradnik o rozmowie o seksie bez wywierania presji.

Szukajcie prawidłowości w czasie

Czasami problem nie polega na tym, że jedna osoba nigdy nie chce seksu. Po prostu wciąż pojawia się u was pożądanie w różnych momentach.

Zwróćcie uwagę na to, co dzieje się wokół chwil, gdy intymność jest łatwiejsza lub trudniejsza:

  • Czy jedna osoba zwykle ma większą ochotę rano, a druga woli wieczór?
  • Czy pożądanie znika po stresującym dniu pracy albo gdy jedna osoba dźwiga zbyt duże obciążenie psychiczne?
  • Czy łatwiej jest w weekendy, na urlopie lub wtedy, gdy nic wam nie przeszkadza?
  • Czy czułość w ciągu dnia pomaga którejś osobie poczuć się później bliżej?
  • Czy jedna osoba potrzebuje czasu, by wyjść z trybu pracy i być naprawdę obecną?

Odpowiedni moment może dać wam praktyczny punkt wyjścia. Stworzenie okazji do bliskości różni się od stworzenia obowiązku uprawiania seksu.

Wyrażaj zainteresowanie, nie zamieniając go w prośbę

Czasami najtrudniejsze jest pytanie, czy partner chce tego samego. Jedna osoba może bać się odrzucenia, a druga martwić się, że odmowa zrani partnera.

Możesz wyrazić zainteresowanie bez proszenia o natychmiastową decyzję:

„Czuję się dziś wieczorem blisko ciebie”.

Albo:

„Interesuje mnie bliskość, ale nie ma presji”.

Albo:

„Nie mam ochoty na seks, ale chciałbym/chciałabym się przytulić”.

Takie małe sygnały ułatwiają szczerość bez zamieniania każdego kontaktu w negocjacje.

Sposób na komunikowanie nastroju z mniejszą presją

Dla niektórych par nawet proste rozmowy o bliskości mogą być niezręczne.

Możesz chcieć seksu, ale nie chcieć ryzykować bezpośredniego odrzucenia. Partner może nie chcieć seksu, ale obawiać się, że to zrani twoje uczucia.

Jednym z możliwych sposobów jest prywatne przekazanie swojego nastroju, zanim którakolwiek osoba będzie musiała złożyć bezpośrednią prośbę.

Każdy partner może wybrać nastrój, taki jak Intimacy, Affection lub Not in the Mood. Zgodne nastroje mogą utworzyć powiadomienie o dopasowaniu. Jeśli się nie dopasują, powiadomienie nie zostanie wysłane.

Dopasowany nastrój może pokazywać, że obie osoby są otwarte na odkrywanie bliskości, ale dopasowanie nie jest zgodą. Dopasowane nastroje nie oznaczają zgody, pozwolenia ani obowiązku uprawiania seksu. Oboje nadal musicie się komunikować, swobodnie zgodzić się na to, co będzie dalej, i mieć możliwość zmiany zdania w dowolnym momencie.

Zgoda musi być dobrowolna, konkretna i odwoływalna. Każda osoba może zmienić zdanie w dowolnym momencie, także po powiedzeniu „tak” lub po rozpoczęciu bliskości.

Co zrobić, jeśli dzieje się tak cały czas?

Jeśli jedna osoba chce seksu, a druga prawie za każdym razem nie, problem może być większy niż jeden wieczór, w którym wasze pragnienia się nie spotkały.

Trwałe różnice mogą wiązać się ze stresem, snem, lekami, zdrowiem, bólem, hormonami, zdrowiem psychicznym, konfliktem w relacji lub różnymi podstawowymi poziomami pożądania. Mogą też być częścią szerszego wzorca znanego jako dysproporcja pożądania seksualnego lub różne libido.

Nie oceniajcie zdrowia relacji wyłącznie na podstawie częstotliwości seksu. Zwróćcie uwagę, czy któreś z was czuje presję, jest ignorowane, samotne, pełne żalu albo boi się rozmawiać o seksie.

Celem nie musi być wyeliminowanie różnicy. Chodzi o to, by można było sobie z nią radzić bez krzywdzenia którejkolwiek osoby ani relacji.

Co zrobić, jeśli zaczynacie czuć do siebie żal?

Żal często narasta, gdy obie osoby czują, że ich potrzeby pozostają niezauważone.

Osoba, która chce seksu, może czuć się stale odrzucana. Osoba, która go nie chce, może czuć się ciągle pod presją. Każda z nich może zacząć się chronić w sposób, który sprawi, że druga poczuje się jeszcze mniej bezpiecznie.

Jedna osoba szuka zapewnienia, druga czuje presję, odsuwa się i obie kończą, czując się jeszcze bardziej samotne.

Nie próbujcie rozwiązać całego wzorca w chwili rozczarowania. Nazwijcie to, co się dzieje, gdy jesteście spokojni, uznajcie wpływ sytuacji na was oboje i ustalcie, że nie będziecie używać seksu, odmowy, czułości ani ciszy jako kary.

Jeśli rozmowa wciąż zamienia się w kłótnię, wsparcie z zewnątrz może pomóc zrozumieć cykl bez robienia z jednej osoby problemu.

Kiedy pomoc specjalisty może być przydatna

Rozmowa z wykwalifikowanym terapeutą par lub terapeutą seksuologicznym może pomóc, gdy różnica pożądania stale powoduje cierpienie, żal, konflikty, unikanie lub poważne problemy w relacji.

Warto również skonsultować się z lekarzem lub innym specjalistą ochrony zdrowia, gdy doszło do nagłej albo niepokojącej zmiany pożądania seksualnego, szczególnie jeśli w grę wchodzą ból, leki, zmiany hormonalne, zdrowie psychiczne lub inne czynniki zdrowotne.

Szukanie pomocy nie oznacza, że relacja się nie udała. Oznacza, że sprawa jest wystarczająco ważna, aby zająć się nią przy dodatkowym wsparciu.

Pomoc specjalisty powinna wspierać komunikację i zgodę, a nie wywierać presję na któregokolwiek partnera, by uprawiał seks.

Nie musicie chcieć tego samego w tym samym czasie.

Zdrowa relacja nie wymaga od dwóch osób identycznego pożądania, identycznego czasu ani identycznych reakcji za każdym razem.

Liczy się to, czy możecie rozmawiać o pożądaniu bez wstydu, szanować „nie” bez karania, wyrażać zainteresowanie bez tworzenia presji i pozostawać blisko, gdy wasze nastroje się nie pokrywają.

To trudne, gdy jedna osoba chce seksu, a druga nie, ale nie musi przerodzić się w kłótnię, tabelę wyników ani wyrok na relację.

Czasem największą poprawę przynosi usunięcie presji związanej z tą różnicą. Lepszy moment może pomóc, podobnie jak życzliwość, cierpliwość, szczera komunikacja i wolność obojga partnerów do decydowania, co wydarzy się dalej.

Różne nastroje. Lepsza komunikacja. Mniej presji.

In The Mood pomaga parom komunikować swoje samopoczucie bez zamieniania każdej chwili bliskości w bezpośrednią prośbę lub możliwe odrzucenie.

Pobierz In The Mood